Przygotowania do ślubu odbyły się w radosnej atmosferze, choć unosił się nad nimi lekki stres i ekscytacja. Przez pomieszczenia przewijali się kolejni bliscy, tworząc wrażenie nieustającego ruchu i ciepłej domowej krzątaniny. Ania i Romek postanowili zobaczyć się dopiero podczas ceremonii, dlatego z uśmiechem, ale i czujnością pilnowali, by przypadkiem nie minąć się w hotelowym holu.
Ślub Ani i Romka był spokojną, rodzinną uroczystością, celebrowaną w otoczeniu natury. Ceremonia pełna była emocji, wzruszeń i pięknych, osobistych akcentów. Gdy przenieśliśmy się na salę, atmosfera szybko nabrała tempa — goście dali się porwać muzyce, a radość unosiła się w powietrzu.
Sesję zdjęciową zrealizowaliśmy później, niż początkowo planowaliśmy, ale okazało się to strzałem w dziesiątkę. Ciepłe, zachodzące słońce stworzyło w ogrodzie wyjątkowy klimat. Radość Ani i Romka, ich wrażliwość i czułość sprawiły, że fotografie nabrały niezwykłej lekkości, bliskości i energii.
